Powracam do was z nowymi pomysłami jednym z nich jest złe towarzystwo czyli ludzie którzy nas otaczają do okola i wplątujemy się w kłopoty...
Była pewna dziewczyna której nikt nie lubił zaczęło się to od pierwszej klasy szkoły po gimnazjalnej miała lat 16 w okół była sama miała może zaledwie jedną wspaniałą przyjaciółkę po pewnym czasie bardziej się otwierała z szarej myszki zrobiła się dziewczyna pełna odwagi poznawała coraz więcej osób dzięki temu rozwijała swoje skrzydła . Lecz pewnego dnia zaczęła się dziwnie zachowywać zaczęła być nie znośna , paliła papierosy dużo razy piła energetyki , imprezowała nad ranem wracała do domu szlajała się po nocy z nowymi znajomymi potem było coraz gorzej zaczęła nadużywać alkoholu
pogorszyła się w szkole bardzo się opuściła w szkole nikt jej nie poznawał i tak trwało do 18 roku życia gdzie się wszyscy od niej odwrócili wtedy zrozumiała że jest bardzo źle szukała wszędzie pomocy . Pewnego dnia gdy wróciła po szkole do pustego domu zobaczyła tabletki na sene swojej mamy postanowiła je wsiąść i je zażyć i wszystko nagle stanęło w miejscu gdy rodzice wrócili zobaczyli ją nie przytomną na podłodze od razu zadzwonili po pogotowie po chwili przyjechało i zabrało ją do szpitala tam stwierdzili że przedawkowała wszystkich tak historia wstrząsła powrócili starzy znajomi którzy dbali o nią jak tylko potrafili żeby nigdy tak nie zrobiła więcej po wyjściu z szpitala wzięła się w garść . poznała pewnego chłopaka jest od niej o 7 lat starszy ale są dla siebie jak przyjaciele zawsze na swój widok się do siebie uśmiechają od czasu do czasu ze sobą piszą lecz to jest toksyczne bo on kogoś ma i ona woli się trzymać od niego z daleka tak aby nie narobić sobie nadziej ... Historia jest na pół nie prawdziwa ale pokazuje wam z życia sytuacje które się mogą każdemu z nas przetrawić to że musimy mieć ludzi na których możemy liczyć o każdej porze dnia i nocy
pisze ten post z dedykacją dla osoby którą nie dawno poznałam chodź nie wiem czy to kiedyś przeczyta chciałabym żeby był ze mnie chodź troszeczkę dumny bo życie bywa piekłem i strasznie ciężkie.Ostatnio bardzo mnie raziło szczęście innych ale teraz rozumiem żeby się cieszyć z szczęścia swoich przyjaciół ...
Dzięki że dajesz mi uśmiech na twarzy ...
Dermont Kennedy -Power Over me


Komentarze
Prześlij komentarz